20 lipca 2026 roku Komisja Europejska uruchomiła rejestr cyfrowego paszportu produktu wraz ze środowiskiem testowym. W Europie powstaje najbardziej ustandaryzowana, weryfikowana i aktualizowana warstwa danych produktowych w historii tego rynku: materiały, trwałość, naprawialność, bezpieczeństwo, koniec cyklu życia – osiem norm technicznych, obowiązkowa rejestracja identyfikatorów, domniemanie zgodności dla tych, którzy je zastosują. I najprawdopodobniej wyszukiwarki oraz agenci zakupowi nie będą mieli do tych danych dostępu.
W tym artykule znajdziesz: różnicę między paszportem a kartą produktu, feedem i danymi strukturalnymi, opis architektury hybrydowej rejestru wraz z cytatami ze źródeł pierwotnych, listę ośmiu norm serii JTC 24, harmonogram wdrożenia per grupa produktowa oraz audyt gotowości sklepu wraz z autorskim DPP Extractability Score.
W skrócie: rejestr cyfrowego paszportu produktu działa od 20 lipca 2026, ale wyszukiwarki i agenci zakupowi najprawdopodobniej nie będą mieli dostępu do jego treści.
- Dlaczego: rejestr przechowuje tylko identyfikatory i metadane, API służy do rejestracji a nie odczytu, dostęp jest przypisany do roli i uwarunkowany koncepcją uzasadnionego interesu, a jedyna potwierdzona droga konsumencka to skan kodu QR.
- Kiedy dotyczy Ciebie: żelazo i stal w 2026, tekstylia, opony i aluminium w 2027, meble w 2028, materace w 2029. Pierwszy twardy obowiązek to niektóre duże baterie od 18 lutego 2027.
- Precedens, który to rozstrzyga: EPREL działa od 2019 roku i ma blisko dwa miliony modeli. Dane publiczne, ale API na klucz, bez egzekwowalnego SLA, z odpowiedzialnością producenta za jakość. Komisja traktuje go wprost jako alternatywę dla paszportu.
- Co zrobić teraz: wystawić dane o materiałach, naprawialności i częściach publicznie jako HTML, nie tylko w plikach do pobrania. Posiadanie danych w paszporcie nie jest tym samym co ich publikacja.

To nie przewrotność ani spekulacja. Rejestr przechowuje wyłącznie identyfikatory i metadane, treść paszportu jest rozproszona, API służy do rejestracji, a nie do odczytu, dostęp do danych ma być regulowany zasadą uzasadnionego interesu, a Komisja pisze wprost, że sposoby dostępu inne niż zeskanowanie kodu QR są jeszcze definiowane.
Powstaje więc asymetria, która jest właściwym tematem tego artykułu: sklepy i producenci będą posiadać dane produktowe o jakości, jakiej nigdy wcześniej nie mieli, a systemy odpowiadające na pytania klientów ich nie zobaczą – dopóki ktoś sam ich nie wystawi w kanałach, które te systemy czytają. Cyfrowy paszport produktu nie zastąpi SEO. Da mu surowiec, którego wcześniej nie było.
Czym DPP różni się od karty produktu, feedu i Product Schema?
Zacznijmy od uporządkowania czterech warstw, bo są regularnie mylone, a różnią się właścicielem, dostępnością i przedmiotem opisu.
| Warstwa | Co opisuje | Kto jest właścicielem | Dostęp publiczny | Czy AI to czyta |
|---|---|---|---|---|
| Karta produktu | ofertę i marketing | sklep | tak | tak, przez crawl |
| Feed produktowy | dane transakcyjne | sklep | nie, kanał prywatny | tak, przez platformę |
| Product Schema | semantykę oferty na stronie | sklep | tak | tak, przez crawl |
| DPP | produkt i jego cykl życia | producent | dostęp regulowany | prawdopodobnie nie |

Kluczowe rozróżnienie: pierwsze trzy warstwy opisują ofertę, DPP opisuje produkt. Karta produktu mówi, za ile i od kogo można to kupić dziś. Paszport mówi, z czego to jest zrobione, jak długo posłuży, czy da się to naprawić i co z tym zrobić na końcu – niezależnie od tego, kto to sprzedaje i czy w ogóle jest jeszcze w sprzedaży. Kontekst semantyczny tej warstwy opisywaliśmy w artykule o Product schema jako warstwie semantycznej.
Ta różnica ma konsekwencję, która umyka: paszport jest przypisany do produktu, a nie do oferty – a więc żyje dłużej niż karta produktu w Twoim sklepie. Na jakim poziomie będzie przypisany (modelu, partii czy pojedynczego egzemplarza), rozstrzygną akty delegowane dla poszczególnych grup produktowych; rozporządzenie ESPR dopuszcza różne warianty.
Co faktycznie zawiera cyfrowy paszport produktu?
Komisja Europejska wymienia sześć kategorii informacji, które paszport może zawierać:
- informacje o obiegu zamkniętym – szczegóły dotyczące trwałości, naprawialności i możliwości recyklingu;
- wpływ środowiskowy – ślad węglowy i ślad środowiskowy;
- skład produktu – użyte materiały i komponenty;
- użytkowanie i konserwacja – instrukcje obsługi, instrukcje naprawy oraz informacje o dostępności części zamiennych;
- informacje o bezpieczeństwie – ostrzeżenia, wykazy substancji niebezpiecznych, wytyczne dotyczące bezpiecznego postępowania;
- wytyczne dotyczące końca życia – instrukcje demontażu, ponownego użycia i recyklingu.
Dwie uwagi do tej listy, obie ważne.
Pierwsza: to lista przykładowa. Komisja poprzedza ją sformułowaniem, że paszport „może dostarczać informacji takich jak”, i zamyka zdaniem, że „dokładny zakres dostępnych informacji będzie różny w zależności od produktu i obowiązujących wymogów prawnych”. Nie da się więc na jej podstawie twierdzić, czego w paszporcie nie będzie. W szczególności nie wiadomo dziś, czy obejmie deklaracje zgodności i certyfikaty – to zależy od aktów delegowanych dla poszczególnych grup produktowych. Kwestię dowodów twierdzeń produktowych opisałem osobno, w artykule o evidence graph i wymogach dyrektywy 2024/825.
Druga: przyjrzyj się kategorii „użytkowanie i konserwacja”. Instrukcje obsługi, instrukcje naprawy, dostępność części zamiennych – to dokładnie ten sam zakres danych, o którym pisałem w tekście o lejku posprzedażowym. Paszport i prawo do naprawy są dwoma końcami tej samej regulacyjnej klamry.
Architektura hybrydowa i dlaczego to problem dla crawlera
To najważniejsza część artykułu, więc oprę ją na cytatach ze źródeł pierwotnych.
W komunikacie o uruchomieniu rejestru Komisja opisuje model danych tak: „While product data is stored in a decentralised manner, economic operators must register each Digital Product Passport in the Registry, which provides the secure infrastructure needed to register unique product identifiers and associated metadata”. Rejestr trzyma więc identyfikatory i metadane, a nie treść paszportu.
Interfejs programistyczny istnieje, ale jego funkcja jest jednoznaczna: „Registration is available through either a secure user interface or an application programming interface (API), enabling economic operators to integrate registration into their existing digital systems where appropriate”. To API do rejestracji, nie do odczytu przez osoby trzecie.
Jest natomiast rzecz otwarta, i warto o niej wiedzieć: „Businesses will have access to a free semantic repository providing machine-readable data models, definitions and vocabulary across product groups through documented APIs”. Czyli słownik jest otwarty i maszynowo odczytywalny, a treść nie. To ważna dystynkcja – modele danych będzie można poznać, dane konkretnego produktu niekoniecznie.
CEN i CENELEC opisują całość jako strukturę hybrydową: „The European DPP is not a centralized database, but at the same time, it is also not fully decentralized… an unusual hybrid structure where the responsibilities are split between the EC and several Third-Party Service Providers”.
I zdanie, które przesądza o całej tezie tego tekstu: „The access to the stored data will be regulated by the concept of legitimate interest to protect confidential business information or personal data. The Commission will adopt implementing acts defining which natural or legal persons have a legitimate interest in accessing and processing that information for specific purposes”.
Uzasadniony interes to kategoria, którą Komisja dopiero zdefiniuje w aktach wykonawczych. Krąg odbiorców, o których mówią materiały Komisji i CEN-CENELEC, jest szeroki: operatorzy gospodarczy, konsumenci, uczestnicy łańcucha wartości, recyklerzy, naprawiający, organy publiczne, nadzór rynku i służby celne, które mają elektronicznie weryfikować, czy importowane produkty mają zarejestrowany paszport. Dostęp ma być przypisany do roli.
I to jest sedno problemu, bo lista ról nie zawiera ani wyszukiwarki, ani asystenta zakupowego. Można spekulować, czy sklep zmieści się w kategorii uczestnika łańcucha wartości – to zresztą pytanie, które warto zadać dostawcy rozwiązania DPP. Ale nawet jeśli tak, dostęp przypisany do roli i uwarunkowany uzasadnionym interesem jest czymś zupełnie innym niż publiczny zasób, który crawler pobiera bez pytania o pozwolenie. Asymetria nie polega na tym, że nikt nie zobaczy danych. Polega na tym, że zobaczą je podmioty wskazane w akcie wykonawczym – a nie systemy, które odpowiadają na pytania klientów.
Po stronie konsumenta obraz jest równie jednoznaczny: „Product information can be accessed in multiple languages by scanning a data carrier, such as a QR code linked to the product, using a smartphone camera. Other ways of accessing the DPP are still being defined”.
Osiem norm, które definiują paszport
Warto znać numery, bo za chwilę pojawią się w dokumentacji dostawców i w rozmowach z producentami. CEN i CENELEC opracowały pierwszą serię ośmiu norm JTC 24, z których sześć jest już opublikowanych:
| Norma | Zakres |
|---|---|
| EN 18216 | protokoły wymiany danych |
| EN 18219 | unikalne identyfikatory |
| EN 18220 | nośniki danych |
| EN 18221 | przechowywanie, archiwizacja i trwałość danych |
| EN 18222 | interfejsy programistyczne do zarządzania cyklem życia paszportu i wyszukiwalności |
| EN 18223 | interoperacyjność systemów |
| EN 18239 | zarządzanie prawami dostępu, bezpieczeństwo informacji i tajemnica handlowa |
| EN 18246 | uwierzytelnianie, wiarygodność i integralność danych |
Sześć z nich zostało już przywołanych w Dzienniku Urzędowym – decyzją wykonawczą Komisji (UE) 2026/1736 z lipca 2026. Decyzja dotycząca pozostałych dwóch planowana jest na wrzesień 2026. Skutek prawny przywołania jest konkretny: prawidłowe zastosowanie normy zharmonizowanej daje domniemanie zgodności.
Dla tematu tego artykułu dwie z tych norm są kluczowe: EN 18222, która definiuje interfejsy i wyszukiwalność, oraz EN 18239, która definiuje prawa dostępu i ochronę tajemnicy handlowej. To tam, a nie w komunikatach prasowych, rozstrzygnie się, czy agent AI kiedykolwiek odczyta paszport produktu. Treść obu jest odpłatna, więc na dziś nie da się tego stwierdzić z pewnością – i warto uważać na twierdzenia dostawców rozwiązań DPP, którzy przypisują tym normom konkretne rozstrzygnięcia techniczne.
Harmonogram: kiedy to dotyczy Twojej kategorii?
Najczęstszy błąd w tekstach o paszporcie produktu to pisanie, że jest już obowiązkowy. Nie jest. Rozporządzenie ESPR tworzy ramy, a konkretne wymogi wchodzą etapami, dla kolejnych grup produktowych, aktami delegowanymi.
Komisja publikuje wskaźnikowy harmonogram DPP per grupa produktowa. Fragmenty istotne dla e-commerce:
| Rok | Grupa produktowa |
|---|---|
| 2026 | żelazo i stal |
| 2026–2029 | produkty związane z energią |
| 2027 | tekstylia, opony, aluminium |
| 2028 | meble |
| 2029 | materace, produkty ICT, zawartość materiałów z recyklingu |

Pierwszy twardy termin jest natomiast bliższy i dotyczy innej podstawy prawnej: 18 lutego 2027 roku paszport staje się obowiązkowy dla niektórych typów dużych baterii. Rejestr obsługuje też grupy objęte innymi przepisami unijnymi wymagającymi rejestracji paszportu – w tym wyroby budowlane, zabawki, detergenty i surfaktanty. Do tego dochodzą dwie grupy istotne dla elektroniki: produkty związane z energią w latach 2026–2029 oraz produkty ICT w 2029. Warto tu odnotować niespójność samego źródła: Komisja w jednym miejscu przypisuje rok 2029 do „materaców i produktów ICT”, a w osi czasu do „materaców i zawartości materiałów z recyklingu”. Zakres obu grup w 2029 należy więc traktować jako prawdopodobny, a nie rozstrzygnięty.
Komisja wyraźnie opisuje całość jako „indicative timeline”, więc daty warto traktować jako kierunek, nie jako zobowiązanie. Trzeba też pamiętać, że po przyjęciu aktu delegowanego dla danej grupy operatorzy mają okres przejściowy, który według Komisji wynosi co najmniej osiemnaście miesięcy; dokładną długość wyznacza konkretny akt delegowany.
Praktyczny wniosek dla planowania: jeśli sprzedajesz tekstylia, opony, meble, materace, wyroby ze stali i aluminium albo cokolwiek zasilanego dużą baterią – Twoja data już jest w harmonogramie. Jeśli sprzedajesz elektronikę użytkową, Twoja grupa również jest w harmonogramie — produkty związane z energią w przedziale 2026–2029, produkty ICT w 2029.
Gdzie AI naprawdę zobaczy te dane?
Skoro paszport nie jest zasobem publicznym, dane z niego trzeba wystawić tam, gdzie systemy odpowiadające na pytania klientów faktycznie zaglądają. Cztery kanały:
[document_link]w Merchant Center – instrukcje, informacje o naprawie, karty materiałowe jako pliki PDF;[question_and_answer]– pytania o materiały, naprawialność, dostępność części i ograniczenia;- dane strukturalne na stronie –
hasCertificationiCertificationdla dowodów,PropertyValuezmeasurementMethoddla właściwości mierzalnych; - karta produktu jako HTML – sekcja o materiałach, naprawialności i częściach, nie tylko plik do pobrania.
Każdy z tych kanałów ma własne twarde limity, wymogi dostępności i pułapki – na przykład [document_link] przyjmuje wyłącznie PDF-y i wymaga, żeby Googlebot mógł je pobrać bez logowania. Wszystkie te parametry rozpisałem w artykule o dowodach twierdzeń produktowych, więc tu ich nie powtarzam. Warto natomiast zapamiętać jedną rzecz: posiadanie danych w paszporcie nie jest tym samym co ich publikacja, a przejście z jednego do drugiego jest zadaniem sklepu, nie regulatora.
Jest w tym też przewaga konkurencyjna, którą warto nazwać wprost. Jeśli dostęp do treści paszportów pozostanie ograniczony do wskazanych ról, to publiczna ekspozycja tych samych danych staje się przewagą, a nie obowiązkiem. Sklep, który wystawi informacje o naprawialności, materiałach i częściach w formie czytelnej dla modeli, będzie jednym z niewielu źródeł odpowiedzi na pytania, które klienci i tak zaczną zadawać – bo regulacja przyzwyczai ich do tego, że takie informacje istnieją. O tym, jak polskie sklepy wypadają dziś na tle tego, co powinny mówić modelom, pisaliśmy w analizie danych strukturalnych w polskim e-commerce.
Precedens, o którym nikt nie mówi: EPREL działa od siedmiu lat
Cała powyższa analiza brzmi jak spekulacja o przyszłości. Nie musi. Unia prowadzi bowiem już jeden publiczny rejestr produktów, o bardzo podobnej konstrukcji, i mamy siedem lat danych o tym, jak taki rejestr zachowuje się w praktyce.
EPREL – European Product Registry for Energy Labelling – powstał na podstawie art. 12 rozporządzenia (UE) 2017/1369, a obowiązek rejestrowania modeli przez dostawców działa od 1 stycznia 2019. Konstrukcja jest znajoma: część publiczna, część zgodnościowa i portal dający dostęp do obu.
I tu zaczynają się rzeczy ciekawe, bo różnią się od tego, czego można by się spodziewać po DPP:
- Dostęp publiczny jest wpisany w definicję prawną. Rozporządzenie wykonawcze (UE) 2024/994 definiuje „EPREL public website” jako „the freely accessible website enabling visitors to consult the public data of any registered product model”. Nie „może być dostępna” – jest z definicji.
- Dane publiczne mają być otwarte, a dostęp maszynowy przewidziany. Motyw 27 tego rozporządzenia mówi o udostępnianiu ich „as open data” i o interfejsach API, „to facilitate comparison tools for end users”.
- API istnieje, ale wymaga klucza od Komisji. Regulamin obowiązuje od 3 czerwca 2024, dopuszcza wykorzystanie danych w aplikacjach mobilnych i narzędziach porównawczych, zakazuje odsprzedaży samych danych, a cel dostępności 95% jest wprost opisany jako „not enforceable”. Publiczne endpointy bez klucza zwracają 403, a strony publiczne 200.
- Kod QR nie jest opcją. Art. 14(2) nakłada na sprzedawcę detalicznego („dealer”) i dystrybutora obowiązek zapewnienia, że kod QR jest czytelny — czyli obejmuje wprost także sklep.
- Rejestr ma własny mechanizm wygaszania widoczności. Motyw 10: model zarejestrowany przez niezweryfikowanego dostawcę nie pojawia się w wynikach wyszukiwania publicznej części EPREL, a zeskanowanie kodu QR pokazuje wtedy komunikat zamiast danych.
- Za poprawność danych odpowiadają wyłącznie dostawcy. Regulamin API mówi to wprost: informacje „have been provided directly by the suppliers, who are solely responsible for its accuracy”.
Skala też jest już realna. W komunikacie COM(2025) 187 final z 16 kwietnia 2025 Komisja podaje, że EPREL zawiera „almost two million models registered by over 3 000 verified suppliers”, a dostęp konsumenta odbywa się coraz częściej przez kody QR z etykiety energetycznej.
Co z tego wynika dla paszportu produktu
Najmocniejszy fakt na koniec: Komisja w tym samym komunikacie traktuje EPREL jako alternatywę dla DPP, nie jako coś odrębnego. „Every product for which ecodesign measures will be adopted will have a digital product passport, except if there is an alternative digital system providing equivalent information, for example the EPREL database for energy-related products carrying an energy label”. Czyli dla produktów z etykietą energetyczną rolę paszportu ma pełnić rejestr, który już działa.
To pozwala zamienić spekulację na wnioskowanie z precedensu. Jeśli DPP zachowa się jak EPREL, to prawdopodobny obraz jest taki: część danych publiczna, ale dostęp maszynowy na klucz i na warunkach, bez egzekwowalnego SLA, z odpowiedzialnością za jakość po stronie producenta i z mechanizmem wygaszania widoczności modeli niezweryfikowanych dostawców. To nie jest zasób, na którym da się oprzeć crawler – ale jest to zasób, z którego sklep może korzystać sam, jako uprawniony uczestnik łańcucha.
I jest w tym praktyczna okazja na dziś, niezależna od harmonogramu DPP. Dla nowszych grup produktowych EPREL zawiera już „weblinks to complementary information such as list of spare parts, their indicative cost, repair instructions, or even dismantling information for recyclers”. Jeśli sprzedajesz AGD albo elektronikę, część danych o naprawialności, o które pytają Twoi klienci, jest już zarejestrowana – tylko nikt ich nie przeniósł na kartę produktu. Jak zbudować na tym warstwę treści, opisuję w tekście o lejku posprzedażowym.
Co zrobić, gdy paszport, karta, feed i instrukcja podają różne dane?
To pytanie zabrzmi teoretycznie do momentu pierwszej rozbieżności, po której klient napisze reklamację.
Dane produktowe mają w tym układzie różnych właścicieli. Skład materiałowy, naprawialność i informacje o częściach pochodzą od producenta. Cena, dostępność i warunki dostawy od sklepu. Opis marketingowy zwykle jest mieszanką jednego i drugiego, często pisaną kilka lat temu przez osobę, która nie miała dostępu do dokumentacji technicznej.
Trzy zasady, które warto ustalić, zanim pojawią się akty delegowane dla Twojej kategorii:
Hierarchia prawdy. Dla danych o produkcie jako takim źródłem nadrzędnym jest producent, a nie własny opis. Jeśli opis mówi coś innego niż dokumentacja, to opis jest błędem – nawet gdy sprzedaje lepiej.
Wykrywanie konfliktu przed klientem. Porównanie kluczowych parametrów między feedem, kartą produktu i dokumentacją producenta da się zautomatyzować. Warto to zrobić, bo rozbieżność, którą znajdzie model językowy, będzie widoczna publicznie w odpowiedzi na pytanie klienta. Mechanizm jest ten sam, o którym pisaliśmy przy spójności feedu i karty produktu.
Rozbieżność jako ryzyko podwójne. Po wejściu paszportu w danej kategorii różnica między publiczną kartą produktu a zarejestrowanym paszportem przestaje być tylko problemem SEO. Staje się też kwestią zgodności – bo organy nadzoru rynku mają do rejestru dostęp, którego nie mają wyszukiwarki.
Audyt gotowości sklepu na DPP
Poniżej lista kontrolna, którą można przejść w jeden dzień. Nie wymaga wdrożonego paszportu – sprawdza, czy sklep byłby w stanie z niego skorzystać.
Identyfikacja produktu
- stabilny, niezmienny identyfikator wewnętrzny każdego produktu;
- GTIN i MPN uzupełnione i zgodne z danymi producenta;
- jednoznaczna relacja model – wariant – oferta;
- brak duplikatów tego samego produktu pod różnymi identyfikatorami.
Posiadanie danych
- wiesz, z jakich materiałów są Twoje produkty, i masz to zapisane w systemie, nie w PDF-ach;
- masz informacje o naprawialności i dostępności części;
- masz dokumentację techniczną od producentów i wiesz, gdzie leży;
- masz ustalony kanał aktualizacji tych danych, gdy producent je zmieni.
Ekspozycja
- dane o materiałach i naprawialności są dostępne jako HTML, nie tylko w plikach do pobrania;
- dokumenty są publicznie osiągalne, bez logowania i bez blokady w
robots.txt; - dane strukturalne na karcie produktu zawierają właściwości mierzalne, nie tylko cenę i dostępność.
Zarządzanie w czasie
- każda informacja ma datę aktualizacji;
- istnieje wersjonowanie, czyli wiadomo, co się zmieniło i kiedy;
- istnieje procedura na wypadek rozbieżności między źródłami.
DPP Extractability Score. Jeśli chcesz to sprowadzić do jednej liczby, proponuję ważenie:
| Warstwa | Waga |
|---|---|
| stabilny identyfikator i jednoznaczne przypisanie do produktu | 15 |
| publiczny, działający adres bez wymogu JS i logowania | 15 |
| kompletność danych istotnych przed zakupem | 15 |
| dokumentacja naprawy, bezpieczeństwa i końca życia | 15 |
| możliwość maszynowego odczytu | 15 |
| daty aktualizacji i wersjonowanie | 10 |
| zgodność karty, feedu i danych strukturalnych między sobą | 15 |
Interpretacja: 0–39 brak gotowości; 40–69 dane istnieją, ale nie są ekstrahowalne; 70–100 gotowość operacyjna. Ten audyt prowadzimy też jako osobny moduł w ramach pozycjonowania sklepu internetowego.
Jak zmierzyć wpływ na poprawność odpowiedzi AI?
Na koniec metodologia dla tych, którzy chcą z tego zrobić własne badanie, a nie tylko audyt.
Ważne zawężenie: nie da się dziś porównać „paszport kontra karta produktu”, bo publicznych paszportów praktycznie nie ma i nie są crawlowalne. Sensowne badanie porównuje cztery publiczne kanały: kartę produktu w HTML, dane strukturalne i feed, instrukcję PDF osiągalną z karty oraz dane dostępne wyłącznie na stronie producenta.
Próba: 30–50 produktów z grup priorytetowych, po 5–10 pytań na produkt, minimum trzy silniki. Pytania powinny dotyczyć tego, co paszport ma opisywać: z jakich materiałów powstał produkt, czy można wymienić akumulator, jakie części zamienne są dostępne, jak rozmontować produkt do recyklingu, jakie ostrzeżenia dotyczą konkretnego wariantu, skąd pochodzi deklarowana naprawialność.
Warunki testu są takie same jak w pozostałych badaniach tej serii: cztery warianty każdego pytania, krótkie okno czasowe, czyste sesje, zapisana lokalizacja i język, powtórzenia i pełne zapisy odpowiedzi. Bez tego wyniki nie będą porównywalne ani między silnikami, ani między kolejnymi pomiarami.
Metryki:
- Fact Retrieval Rate – odsetek pytań z poprawną odpowiedzią;
- Source Attribution Rate – odsetek odpowiedzi wskazujących właściwe źródło;
- Variant Match Rate – czy odpowiedź dotyczy właściwego modelu lub wariantu;
- Contradiction Rate – rozbieżność między kartą, feedem, dokumentacją i stroną producenta;
- PDF Penetration Rate – czy model sięgnął do instrukcji, czy zatrzymał się na treści HTML.
Ostatnia metryka jest tą, która najbardziej zmienia praktykę. Jeśli okaże się, że modele rzadko schodzą do plików PDF, to cała strategia „wrzućmy dokumentację do zakładki Do pobrania” jest bez wartości – a odpowiedzią jest przepisanie kluczowych treści do HTML.
Od czego zacząć?
Trzy rzeczy, żadna z nich nie wymaga czekania na akty delegowane.
- Sprawdź, czy Twoja kategoria jest w harmonogramie i którego roku dotyczy. To ustawia horyzont planowania i pozwala rozmawiać z zarządem o dacie, nie o trendzie.
- Zrób audyt z poprzedniej sekcji i policz DPP Extractability Score. W większości sklepów wynik pokaże, że problemem nie jest brak danych, a to, że leżą w plikach, arkuszach i mailach od dostawców, zamiast w systemie.
- Wybierz jedną kategorię i wystaw dla niej publicznie dane o materiałach, naprawialności i częściach – jako HTML na karcie produktu, a nie tylko jako PDF. Potem zmierz, czy zmieniło się to, co AI odpowiada o tych produktach.
Paszport produktu jest infrastrukturą, na którą nie masz wpływu. Publiczna ekspozycja danych, które on porządkuje, jest decyzją, którą podejmujesz sam – i na razie prawie nikt jej nie podjął. Czy Twoje dane produktowe są dziś w ogóle czytelne dla modeli, sprawdzamy w audycie widoczności w AI.
Najczęściej zadawane pytania
Czy cyfrowy paszport produktu jest już obowiązkowy?
Nie. Rejestr działa od 20 lipca 2026 roku, ale pierwszy twardy obowiązek dotyczy niektórych typów dużych baterii i zaczyna się 18 lutego 2027. Dla kolejnych grup produktowych obowiązki wejdą wraz z aktami delegowanymi rozporządzenia ESPR, a okres przejściowy wynosi według Komisji co najmniej osiemnaście miesięcy, przy czym dokładną długość wyznacza konkretny akt delegowany.
Czy Google będzie czytać dane z DPP?
Nic tego nie potwierdza. Rejestr przechowuje identyfikatory i metadane, nie treść paszportu, a dostęp do danych ma być regulowany koncepcją uzasadnionego interesu, którą Komisja zdefiniuje w aktach wykonawczych. Dostęp ma być przypisany do roli, a wśród wskazanych odbiorców są operatorzy gospodarczy, konsumenci, uczestnicy łańcucha wartości, organy publiczne, nadzór rynku i służby celne – nie wyszukiwarki. Komisja stwierdza też wprost, że sposoby dostępu inne niż zeskanowanie nośnika danych są jeszcze definiowane.
Czym DPP różni się od Product Schema?
Product Schema opisuje ofertę na konkretnej stronie: cenę, dostępność, wariant, sprzedawcę. Paszport opisuje produkt i jego cykl życia: materiały, trwałość, naprawialność, bezpieczeństwo, koniec życia. Właścicielem danych w paszporcie jest producent, a nie sklep, i paszport żyje dłużej niż oferta.
Których kategorii dotyczy paszport i kiedy?
Według wskaźnikowego harmonogramu Komisji: żelazo i stal w 2026, tekstylia, opony i aluminium w 2027, meble w 2028, materace oraz zawartość materiałów z recyklingu w 2029. Osobno paszport staje się obowiązkowy dla niektórych typów dużych baterii od 18 lutego 2027. Rejestr obsługuje też grupy objęte innymi przepisami, w tym wyroby budowlane, zabawki i detergenty. Produkty związane z energią przypadają na lata 2026–2029, a produkty ICT na 2029, przy czym zakres tej ostatniej pozycji jest w materiałach Komisji opisany niejednolicie.
Czy dane z paszportu będą publicznie dostępne dla konsumenta?
Częściowo i na razie tylko jedną drogą. Komisja podaje, że informacje będą dostępne w wielu językach po zeskanowaniu nośnika danych, na przykład kodu QR, aparatem smartfona. Pozostałe sposoby dostępu nie zostały jeszcze określone, a dostęp do danych przechowywanych w rejestrze ma być ograniczony przez koncepcję uzasadnionego interesu.
Czy paszport zastąpi opisy produktów?
Nie. Paszport dostarcza danych, których wcześniej nie było w ustandaryzowanej formie, ale ich publiczna ekspozycja pozostaje zadaniem sklepu – w karcie produktu, w feedzie i w danych strukturalnych.
Jakie normy opisują cyfrowy paszport produktu?
Pierwsza seria ośmiu norm CEN-CLC/JTC 24: EN 18216 (protokoły wymiany danych), EN 18219 (unikalne identyfikatory), EN 18220 (nośniki danych), EN 18221 (przechowywanie i trwałość danych), EN 18222 (interfejsy programistyczne i wyszukiwalność), EN 18223 (interoperacyjność), EN 18239 (prawa dostępu i tajemnica handlowa), EN 18246 (uwierzytelnianie i integralność danych). Sześć z nich jest opublikowanych i przywołanych w Dzienniku Urzędowym decyzją wykonawczą (UE) 2026/1736 z lipca 2026, a decyzja dotycząca pozostałych dwóch planowana jest na wrzesień 2026.
Czy Unia ma już działający publiczny rejestr produktów?
Tak. EPREL, czyli European Product Registry for Energy Labelling, działa na podstawie art. 12 rozporządzenia (UE) 2017/1369, a obowiązek rejestracji modeli przez dostawców obowiązuje od 1 stycznia 2019. W kwietniu 2025 Komisja podała, że rejestr zawiera blisko dwa miliony modeli od ponad trzech tysięcy zweryfikowanych dostawców. Część publiczna jest z definicji prawnej dostępna bez logowania, a dane mają być udostępniane jako open data, przy czym dostęp przez API wymaga klucza wydawanego przez Komisję.
Czy każdy produkt będzie miał cyfrowy paszport?
Nie. Komisja w komunikacie COM(2025) 187 final z kwietnia 2025 wskazuje, że paszport będzie wymagany dla produktów objętych środkami ekoprojektowymi, z wyjątkiem sytuacji, gdy istnieje alternatywny system cyfrowy dostarczający równoważnych informacji – i podaje jako przykład właśnie bazę EPREL dla produktów z etykietą energetyczną.
Kto odpowiada za poprawność danych w unijnym rejestrze produktów?
W przypadku EPREL wyłącznie dostawcy. Regulamin publicznego API stwierdza, że informacje zostały wprowadzone bezpośrednio przez dostawców, którzy ponoszą wyłączną odpowiedzialność za ich poprawność. To istotne przy planowaniu wykorzystania takich danych: rejestr publiczny nie oznacza danych zweryfikowanych przez instytucję.

