Google w sierpniu 2026 przeprowadził trzeci w tym roku Spam Update (najszybszy w historii – niecałe 3 dni), zmienił zasady wyświetlania wyników w EOG, wprowadził parametry śledzenia google.com/goto i zapowiedział nowe wymagania dla zdjęć produktowych w Merchant Center. Poniżej znajdziesz kompletne podsumowanie miesiąca – od zmian w algorytmie po wyniki badań, które warto znać.
Jak przebiegał August 2026 Spam Update i co dokładnie uderzył?
Google wypuścił aktualizację antyspamową 18 sierpnia i zakończył jej wdrażanie po niecałych 3 dniach (2 dni i 16 godzin), 21 sierpnia (Search Engine Roundtable). To jeden z najszybszych rolloutów w historii aktualizacji spamowych. Według danych SE Ranking opublikowanych przez Search Engine Land, 16,71% URL-i z top 10 wypadło poza pozycję 100, co stanowi wzrost o 82% w porównaniu z okresem bez potwierdzonej aktualizacji.
Na forach Google dla webmasterów oraz w grupach branżowych (BlackHatWorld, Google SEO Mastermind na Facebooku) pojawiły się wyraźne wzorce tego, co zostało uderzone:
– Doorway pages – klasyczne strony z identyczną treścią, w których zmieniono jedynie nazwę miasta lub wariant frazy. Jeden z użytkowników forum trafnie podsumował: „AI slop pages is the new doorway page” (Search Engine Journal). – AI slop – masowo produkowane treści AI bez wartości dodanej, nastawione wyłącznie na pozycjonowanie. To nie kwestia samego użycia AI (badanie Ahrefs na 331 tys. stron pokazało, że strony AI mogą rankować), ale produkcji na skalę bez nadzoru i oryginalności. – Serwisy MFA (Made for Ads) – strony tworzone wyłącznie po to, by generować przychody z reklam, bez realnej wartości dla użytkownika. – Scaled/scraped content abuse – masowe kopiowanie lub przerabianie treści z innych źródeł, niezależnie od tego, czy robiła to maszyna, czy człowiek.
Co ważne, Barry Schwartz potwierdził, że ten update nie celował w link spam ani w naruszenia polityki Site Reputation Abuse – te są obsługiwane przez osobne systemy (Search Engine Land).
Nasza analiza: Z perspektywy agencji obsługującej 300+ klientów widzimy, że polskojęzyczne serwisy zostały dotknięte w mniejszym stopniu niż rynki anglojęzyczne – ale trend jest jasny. Serwisy, które w 2025 roku masowo rozbudowywały blogi treściami AI bez redakcji eksperckiej, zaczynają tracić pozycje. Paradoksalnie, update mógł pomóc serwisom, które wcześniej przegrywały z farmami treści AI – SE Ranking odnotował 12% wzrost URL-i wchodzących do top 3 spoza top 20.

Co oznacza google.com/goto dla narzędzi SEO?
Google wprowadził parametry śledzenia google.com/goto jako pośredni URL w wynikach wyszukiwania (Search Engine Roundtable). Testowanie trwało od lipca 2026, a pod koniec sierpnia nastąpił pełny rollout. Mechanizm utrudnia automatyczne pobieranie adresów URL z wyników wyszukiwania przez narzędzia firm trzecich i firmy zajmujące się AI.
W praktyce oznacza to kolejny krok Google w kierunku ochrony swoich wyników przed scrapingiem. Natzir zaproponował obejście przez funkcję „Translate this page”, ale długoterminowo narzędzia SEO będą musiały dostosować swoje metody zbierania danych.
Nasza analiza: To kontynuacja trendu, który obserwujemy od pozwu Google przeciwko SerpApi (Search Engine Journal). Google coraz agresywniej chroni swoje SERP-y, a jednocześnie sam korzysta z treści wydawców do generowania AI Overviews. Dla agencji SEO korzystających z narzędzi do trackingu pozycji (Senuto, Ahrefs, Semrush) oznacza to potencjalne opóźnienia lub niedokładności w danych rankingowych w najbliższych miesiącach.
Dlaczego Google nie egzekwuje Site Reputation Policy w EOG?
Od 30 sierpnia kary za naruszenie polityki Site Reputation Policy nie obowiązują w wynikach wyświetlanych użytkownikom z Europejskiego Obszaru Gospodarczego (Google). Dotknięte sekcje mogą zostać oddzielone i rankowane niezależnie, ale sama kara manualna nie wpływa na widoczność w EOG. Poza EOG egzekwowanie pozostaje bez zmian.
Nasza analiza: To efekt europejskiego prawa konkurencji – DMA (Digital Markets Act) ogranicza możliwość Google do jednostronnego karania serwisów w Europie. Dla polskich serwisów to teoretycznie dobra wiadomość – strony z sekcjami sponsorowanymi (np. porównywarki, kuponowe sekcje na portalach) są w pewnym stopniu chronione. Ale to nie oznacza zielonego światła dla nadużyć – Google nadal powiadamia o naruszeniach w Search Console.
Jakie nowe wymagania stawia Google Merchant Center dla zdjęć produktów?
Od 31 stycznia 2027 Google Merchant Center będzie wymagać, aby zdjęcia produktów miały minimalny rozmiar 500 x 500 pikseli. Rekomendowany rozmiar to 1500 x 1500 pikseli lub więcej. Merchant Center już teraz ostrzega użytkowników o zbyt małych zdjęciach (Search Engine Roundtable).
Nasza analiza: Z naszego doświadczenia z klientami e-commerce wynika, że problem dotyczy szczególnie sklepów z dużymi katalogami (tysiące SKU), które latami korzystały ze zdjęć dostarczonych przez producentów w niskiej rozdzielczości. Warto przeprowadzić audyt zdjęć produktowych już teraz, zamiast czekać do stycznia 2027. Z naszego portfolio – sklepy na PrestaShop i Shoper najczęściej mają ten problem, bo domyślne ustawienia platform generują miniaturki w rozdzielczości poniżej 500px.
Co zmieniło się w Search Console i dokumentacji Google?
Sierpień przyniósł kilka istotnych zmian technicznych:
Platform properties globalnie – Google udostępnił na całym świecie właściwości platformowe w Search Console, pozwalając analizować jak treści z Instagrama, TikToka, X i YouTube’a performują w Google Search, Discover i News (Google Search Central). Towarzyszący przewodnik pomaga identyfikować trendujące zapytania i porównywać platformy.
Zakaz fałszywych recenzji w snippetach – Google zaktualizował wytyczne dotyczące fragmentów z recenzjami. Zakazane są recenzje pisane w zamian za pieniądze, zniżki, darmowe produkty lub inne korzyści, gdy zachęta nie jest jawnie ujawniona (Search Engine Roundtable). Zasada dotyczy zarówno widocznej strony, jak i danych strukturalnych.
JSON-LD – jedno przejście unescaping – Googlebot teraz ściśle wymaga standardowego formatowania JSON przy odczycie danych strukturalnych, zamiast automatycznie korygować podwójnie zakodowane encje HTML (Search Engine Land). Jeśli Twoje schema markup zawiera np. `&` zamiast `&`, trzeba to naprawić.
304 dla crawl budget – Google oficjalnie rekomenduje używanie kodu statusu 304 (Not Modified) jako sposobu na oszczędzanie budżetu crawlowania (Search Engine Journal).
Nasza analiza: Zmiana w JSON-LD jest szczególnie istotna dla sklepów korzystających z automatycznych generatorów schema (np. wtyczki Rank Math, Yoast). Jeśli CMS generuje podwójnie zakodowane encje w JSON-LD, Google po prostu przestanie je odczytywać. Warto sprawdzić to narzędziem Schema Markup Validator.
Co mówi analiza 13 miliardów wyszukiwań o zero-click?
Badanie iPullRank (Cate Dombrowski) objęło 13,1 miliarda zdarzeń wyszukiwania w 10,2 miliarda sesji. Wynik: 46,96% wyszukiwań kończyło się bez kliknięcia. Ale co ważniejsze, wskaźnik ten znacząco różnił się w zależności od kraju, urządzenia, grupy odbiorców i typu zapytania.
Szczególnie interesujący jest jeden finding: spadek kliknięć organicznych (o ok. 2,8 punktu) wynika prawie w całości z rosnącego zero-click, a nie z przejmowania ruchu przez reklamy. Udział kliknięć w reklamy pozostał stabilny.
Kolejny zaskakujący wynik: narzędzia AI (ChatGPT, DeepSeek, Gemini) generują łącznie ok. 720 000 zapytań nawigacyjnych tygodniowo w panelu iPullRank. AI stał się punktem docelowym w Google (jak YouTube czy Wikipedia), a nie jego zamiennikiem.
Nasza analiza: Dla polskiego rynku zero-click może wyglądać inaczej, bo AI Overviews dopiero wchodzą do Polski, a Knowledge Panel i featured snippets w polskojęzycznych SERP-ach są mniej rozbudowane. Warto jednak śledzić ten trend – jeśli AI Mode i AI Overviews zostaną w pełni uruchomione na rynku polskim, spadek CTR dla zapytań informacyjnych może być gwałtowny.
Czy Google zdegradował listicle?
Nie. Kevin Indig (Growth Memo) przeanalizował 60 000 zapytań w amerykańskim Google (desktop) i 5,32 miliona wyników organicznych. Nie znalazł dowodów na uniwersalną degradację listicli. Potwierdzone listicle pojawiały się w top 10 dla 55,1% zapytań. Co więcej, Google pokazywał 4,5 razy więcej listicli, gdy użytkownicy wyraźnie szukali zestawień opcji.
Nasza analiza: To potwierdza to, co obserwujemy u klientów Semgence – format listicle nadal działa, pod warunkiem że odpowiada na intencję zapytania. Problemy mają listicle pisane pod frazę, które nie dostarczają realnej wartości („10 najlepszych X w 2026” bez jakiejkolwiek analizy).
Co wynika z analizy 1,8 miliona profili Google Business?
Darren Shaw (Search Engine Land) przeanalizował 1,8 miliona profili Google Business Profile w 4 209 kategoriach. Trzy wnioski: przy wyborze kategorii głównej warto wybrać jak najbardziej szczegółową, nie wolno zaniedbywać kategorii dodatkowych, a pełna optymalizacja profilu jest niezbędna.
Z kolei badanie Whitespark (Miriam Ellis, Darren Shaw) z początku sierpnia objęło 765 firm w 180 słowach kluczowych. Sprawdzono, które kategorie GBP mają pytania w recenzjach. Tylko 25% kategorii głównych je posiada, a restauracje prowadzą z 14 pytaniami.
Dlaczego widoczne dowody pracy („effort”) mają znaczenie dla rankingów?
Cyrus Shepard (Zyppy) argumentuje, że Google ocenia „effort” nie jako to, jak ciężko pracowałeś, ale jako widoczne dowody użytecznej pracy na gotowej stronie. Chodzi o unikalne dane, własne badania, oryginalne przykłady, specjalistyczne zdjęcia – wszystko, czego nie da się łatwo skopiować ani wygenerować automatycznie.
Shepard proponuje dwuminutowy audyt: otwórz swoją stronę i sprawdź, czy widać na niej coś, czego żaden konkurent nie mógłby po prostu przerobić z ogólnodostępnych źródeł. Jeśli nie, stronie brakuje dowodów „effort”.
Nasza analiza: To doskonale wpisuje się w kontekst Spam Update. Google coraz lepiej rozróżnia strony z realną wartością od stron, które „wyglądają jak content”. W naszej pracy z klientami e-commerce widzimy, że karty produktów z własnymi zdjęciami, tabelami specyfikacji, autorskimi opisami i unikalnymi danymi (np. wyniki testów, opinie ekspertów) rankują stabilniej niż te z copy-paste’owanymi opisami producenta.
Co warto zapamiętać z sierpnia 2026?
Sierpień 2026 w SEO to przede wszystkim szybki Spam Update uderzający w doorway pages, AI slop, serwisy MFA i scaled/scraped content. Google utrudnia scraping SERP-ów przez google.com/goto, różnicuje egzekwowanie polityk regionalnie (EOG) i stawia twarde deadline’y dla e-commerce (zdjęcia produktowe od stycznia 2027). Badania potwierdzają, że format listicli nie jest karany, zero-click różni się drastycznie w zależności od kontekstu, a Google nagradza widoczne dowody oryginalnej pracy na stronie.
Jeśli prowadzisz sklep internetowy lub serwis usługowy, trzy rzeczy do zrobienia od razu: (1) sprawdź, czy nie masz doorway pages z powielanymi treściami na warianty miast/fraz, (2) zweryfikuj zdjęcia produktowe pod kątem nowego minimum 500x500px, (3) upewnij się, że JSON-LD w Twoim serwisie nie zawiera podwójnie zakodowanych encji HTML.

